Po dwóch pierwszych dniach kursu „Być sobą” (zajęcia: Kim jestem? Sposoby identyfikacji. Mapa poziomów świadomości) muszę przede wszystkim podkreślić wysoką merytoryczną jakość zajęć. Już od pierwszych chwil wiadomo było, że będzie interesująco, zjawiły się bowiem panie w różnym wieku, a więc i z różnym doświadczeniem życiowym. Łącznie ze mną było kilkanaście kobietek (organizatorki żartowały, że to pierwsze tego typu doświadczenie, kiedy nie ma panów).

Muszę przyznać, że poza oczywistą ciekawością, która towarzyszyła mi przez cały czas pojawiło się także lekkie podenerwowanie z powodu nowej sytuacji, w jakiej się znalazłam. Należę do osób, które onieśmielają publiczne wystąpienia, a tu trzeba się przedstawić i coś o sobie powiedzieć w obecności kilkunastu par oczu. Otwartość i poczucie humoru osoby prowadzącej, ale także pozostałych pań, pokazało jednak jak łapać dystans i wprowadziło niezbędne rozluźnienie. A więc i ja szybko nabrałam pewności, że nie ma się czego tak naprawdę bać.

Zajęcia zaczęły się od ćwiczeń umożliwiających odczucie siebie zarówno w sensie fizycznym, jak i mentalnym. Było to dla mnie doświadczenie dość zaskakujące. Musiałam przełamać w sobie jakiś bliżej nieokreślony opór, aby móc odczuć autentyczność swojego zachowania i myślenia o sobie. Kiedy padło polecenie: określ kim jesteś, przyznam, że w pierwszej sekundzie wpadłam w lekki popłoch. W głowie zaczęło mi nerwowo kołatać: kim jestem, kim jestem, czy potrafię na to odpowiedzieć? To co się zadziało podczas tego ćwiczenia było bardzo pobudzające emocjonalnie i pouczające zarazem. Pozwoliło mi dać sobie dużo uwagi, przypomnieć sobie siebie, i zastanowić się czy słowa o sobie wypowiadane są w zgodzie z prawdą, z tym co czuję.

Po przerwie obiadowej rozpoczął się interesujący wykład na temat poziomów świadomości. Były to mocno rozwinięte komentarze Joli Toporowicz do jej, ostatnio wydanej, książeczki zatytułowanej „(Nie) zwyczajne Ja”. Co bardzo istotne, w połączeniu z ćwiczeniami dały mi prawidłowe rozumienie tego czym są poziomy świadomości. Dotychczas sądziłam, że przebiegają liniowo – zgodnie z naszym biologicznym rozwojem. Jak się jednak okazało mogą one pojawiać się w różnych momentach życia, w zależności od naszej kondycji i środowiska, w którym pozostajemy. W moim odczuciu jest to bardzo cenna uwaga. Uzmysłowiła mi, że tak naprawdę zawsze istnieje „niebezpieczeństwo” utraty poczucia siebie . – znaleźć się na rozmytym poziomie świadomości.

Na zajęciach usłyszałyśmy też kiedy można czy też należy zachować dozę tzw. zdrowego egocentryzmu, a kiedy przyjąć postawę dojrzałą, pełną ciekawości i zrozumienia innych. Ta druga jest przede wszystkim ważna w relacjach z naszą rodziną, przyjaciółmi i bliskimi znajomymi. Dotarło do mnie jasno dlaczego warto dbać o swój rozwój, umacniać się. Mam nadzieję, że dzięki rocznemu kursowi uda mi się poszerzyć na tyle świadomość, aby rozwinąć i wzmocnić w sobie ten ważny, dojrzały poziom.

Drugi dzień miał charakter podsumowujący. Dominowały w nim ćwiczenia pokazujące jak wchodzimy w relacje, jak odczuwamy drugiego człowieka. Działania te pobudziły nas do rozmowy i zadawania licznych pytań. Nie da się ukryć, zajęcia były intensywne! Poruszyły we mnie różne struny, pokazując jak na dłoni moje reakcje na siebie i w relacjach z innymi. Uświadomiły mi punkt, w jakim obecnie się znajduję, i jak ważne jest w tym kontekście poczucie siebie, umiejętność określenia kim się jest. Chciałabym dodać, że niezwykle miłym akcentem kursu jest przyjazny, domowy klimat samego Instytutu. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy!


Uczestniczka Kursu BYĆ SOBĄ


_________________
Szczegółowe informacje na temat Kursu Rozwoju Osobistego BYĆ SOBĄ –> TUTAJ