Sesshin – siedź, czuj, bądź.

Usiądź, poczuj i bądź

Pobudka o 5:00, kinhin na dworze 5:30. Potem cisza, siedzenie na poduszce. Chodzenie w świadomości każdego kroku. Znowu siedzenie. Jedzenie w skupieniu, każdy kęs jak wszystkie posiłki świata. Ponownie  siedzenie. I las za oknem. Cisza. Wszystko inaczej.

Sesshin to w zen odosobnienie medytacyjne. To celowa i świadoma rezygnacja na kilkadziesiąt godzin z typowych dla współczesnego człowieka czynności. Cisza zamiast rozmów. Telefon wyłączony. Internet poza zasięgiem. Skrzynka mailowa daleko. Wybór miejsca odosobnienia medytacyjnego nie jest przypadkowy. Biały Dom w Antoniowie – malutkiej miejscowości w Kotlinie Jeleniogórskiej trudno znaleźć na mapie. Kilka domów, las i góry. Cisza. Łatwiej usłyszeć i poczuć.

Siedzimy  na poduszce, żeby zobaczyć jak jest. Nie – jak było kiedyś, nie- jak będzie, ani tym bardziej – jak mogło by być. Gramatycznie to sposobność przećwiczenia czasu teraźniejszego. Bez czasów przeszłych, dajemy sobie  spokój z przyszłymi, a zdania warunkowe są nam niepotrzebne. W ciszy i skupieniu z mocą rozchodzi się teisho. To inspirujący wykład, wygłaszany przez Alexandra, mistrza zen.  Krótkie zdanie, czasem jedno słowo potrafi wytrącić z toru, którym nasz umysł podąża od lat. Nagłe olśnienie- trajektoria naszych myśli może  ulec zmianie, zdumieni widzimy jak bardzo uparci jesteśmy w  powtarzaniu starych schematów. Chwila napięcia, dokusan. To rozmowa na osobności z mistrzem zen. Już, już myślimy, przeczuwamy ważny wniosek, coś chyba odkryliśmy, biegniemy by usłyszeć, że wszystko co mamy to tu i teraz.

I wracamy do ćwiczenia, do oddechu. Siedzenie pokazuje ile w nas ruchu. W środku ciągle gdzieś pędzimy, przed czymś uciekamy, coś próbujemy dogonić. Jakby coś było nie tak z chwilą obecną.

Odosobnienie medytacyjne pozwala na doświadczenie życia, naszego życia, inaczej. Wychowani w pędzie, ulegamy złudzeniu, że zadowolenie z życia znajduje się za rogiem, czeka na nas, tylko trzeba tam dojść, coś jeszcze zdobyć. Jeszcze mały awans w pracy, myślimy, tylko skończony projekt, i już będziemy na prostej.

Sesshin może otworzyć oczy. Pociąg już przyjechał, życie trwa. Nie jutro, nie wczoraj, tylko tu i teraz. Na poduszce, w ciszy, skupieniu – tu można to poczuć. Sesshin  pozwala  popatrzeć na zabieganie i znaną nam gonitwę myśli z innej perspektywy. Na co dzień nie jest to łatwe. Obowiązki dnia codziennego: co dzisiaj zjem na obiad, jaką dam odpowiedź klientowi, co ten szef ode mnie znowu chce, wszystko to wymaga od nas wewnętrznej mobilizacji,  przechodzącej w napięcie.

Sesshin w Antoniowie, co rzadkie w naszym życiu, to możliwość znalezienie się w miejscu, gdzie wszystkie sprawy  bytowo- organizacyjne są za nas już przygotowane. Jedzenie ugotowane i podane, w piecu napalone, bezpiecznie i bez Internetu. Dopiero wtedy, gdy brak nam obiektywnych powodów do zamartwiania się, a ciągle to robimy, możemy dostrzec, że ‘sami sobie to robimy’. Na  potrzeby życia codziennego organizujemy się, przyjmujemy role, umawiamy się że jeden jest szefem, a drugi podwładnym, ty rządzisz, a ja słucham. Z  czasem zrastamy się  z tymi  rolami zapominając, że w środku żaden z nas nie jest ani królem ani niewolnikiem. Dobrze tego  doświadczyć w czasie odosobnienia medytacyjnego, chociaż nikt nam nie obiecuje, że doświadczenie to jest tylko przyjemnym doznaniem.  

—————–

Najbliższe sesshin zen linii Pusta Chmura odbędzie się w dniach 1-5 lutego 2017. Zapraszamy! Informacje na temat organizacji oraz zapisów -> TUTAJ
By | 2017-01-25T09:10:04+00:00 Grudzień 27th, 2016|Categories: Aktualności, Bez kategorii, Materiały|

About the Author: