Jeden z mistrzów zen, Dogen, powiedział, że zen jest studiowaniem samego siebie, a studiowanie siebie jest zapominanie sobie samego …
Pamiętajmy jednak, że czym innym jest czytanie, rozmyślanie i dyskutowanie o istocie praktyki, o jedności bytu, a czym innym doświadczenie tego. Zanim to nastąpi musimy według wskazówek Dogena zapomnieć siebie. Jest to bardzo trudne na poziomie naszej codzienności, w której przejawiamy się jako tożsamość „ja”.
Jak to zrobić, od czego zacząć? Poczytajcie w najnowszym wpisie Alexandra Poraj-Żakieja!


Przeczytaj cały wpis na Blogu www.wszystkoJEDNO.com >>>