Czym jest motywacja? Od czego zależy? Czy możemy ją świadomie budować? Co powinniśmy o niej wiedzieć?

Zbliża się powoli koniec wakacji. W jakiej kondycji wracamy do obowiązków? Czy udało się wypocząć, nabrać sił, zyskać trochę dystansu do spraw, którymi żyjemy na co dzień, a może wracamy z nowym, inspirującym punktem odniesienia?….

Kiedy zaczyna się czas urlopowy często mamy nadzieję, że kiedy już wrócimy z powrotem do codzienności, będziemy mieli więcej siły, ochoty do działania, a nasze zmartwienia i problemy „rozpuszczą się” się w świeżej i przyjemnej letniej atmosferze. Liczymy na zmianę jakości.
Myślimy o zmianach, które mają nastąpić bez naszej aktywnej uwagi i zaangażowania, mamy nadzieję, że „coś” – najczęściej bliżej niezdefiniowanego, zrobi to za nas i wracając do starych, znanych sposobów myślenia i działania uzyskamy nową jakość.

Jak łatwo się domyślić, najczęściej po kilku dniach, najdalej po kilku tygodniach jesteśmy już w starych, znanych nawykach i powoli zaczynamy marzyć o następnych wakacjach, z tą samą nadzieją na wybawienie od spraw i problemów, które sami sobie organizujemy 🙂

To tylko jedna z okoliczności, która traktowana nieuważnie, powoli osłabia, a potem niszczy naszą chęć i motywację do dbałości o jakość naszego życia we wszystkich ważnych obszarach.

Jak w tej stale powtarzającej się historii nadziei i rozczarowań znaleźć motywację do działania i wysiłku? …….

To, co nazywamy motywacją jest tak naprawdę naszą naturalną, spontaniczną ochotą do życia. Wszyscy, bez wyjątku rodzimy się obdarzeni nią w sposób bezpośredni i korzystamy z niej w każdej dziecięcej, spontanicznej aktywności. Mając sprzyjające otoczenie rozwijamy wiarę w jej wartość i cieszymy się jej skutkami.
Wewnętrzny „kierunek” wyznacza to jak materializujemy nasze wysiłki.

Jeśli nasze pierwotne środowisko sprzyja i wspiera nasze aktywności wchodzimy w świat dorosłości z naturalną ochotą do zaangażowania i wysiłku. I jeśli kreujemy nasze życie w zgodzie z wewnętrznym „azymutem” elastycznie i uważnie reagując na rzeczywistość zewnętrzną, nasza motywacja pozostaje żywa i spontaniczna….i skutkuje radością i zadowoleniem, a działania są zgodne z naszym potencjałem.

Gorzej, kiedy mamy trochę bałaganu w przekonaniach, co tak naprawdę jest dla nas ważne, nie mamy jasności albo świadomości, że cele, które sobie wyznaczamy są niezgodne z naszą wewnętrzną dyspozycją ( intuicją, przeczuciem, azymutem).
Próba realizacji zewnętrznego celu, który nie jest zgodny z naszym „wewnętrznym kierunkiem” często skutkuje tym, że przestajemy realnie oceniać swoje możliwości albo nie widzimy zewnętrznych okoliczności, którym trzeba sprostać. Najczęściej przy intensywności zadań i współczesnym tempie życia, prowadzi to do wypalenia zawodowego, czy uczuciowego.

Długa i żmudna droga do nabywania kompetencji w każdej dziedzinie zamiast być sposobem na osiągnięcie sukcesu, staje się czymś niechcianym i zaniechanym z powodu wewnętrznego dyskomfortu będącego skutkiem zamknięcia dostępu do naszej prawdziwej natury i jej kierunku, spontanicznej ochoty i radości życia.

Dbajmy więc o naszą żywą, naturalną motywację uważnie podejmując cele, do których dążymy. Z dbałością, uczciwie wobec siebie samych, każdego dnia słuchając wewnętrznego, cichego „przewodnika”. 🙂