Pragniemy związków opartych na bliskości i szczerości, niejeden z nas z nadzieją wypatruje dni bez nieporozumień i napięć.  Na ogół jednak przeczuwamy, że kryzysy i problemy to objaw naturalnej dynamiki relacji, a ich poznanie i zrozumienie może poprawić jakość  i zwiększyć zadowolenie z partnerstwa.  Aby tak się stało, z  pomocą przychodzi nam wiedza o mechanizmie powstawania relacji,  nazwanym przez psychoterapeutów koluzją.

Nowy partner, nowy związek, stare problemy

Znaczna część  trudności, jakie napotykamy w naszych relacjach, ma charakter powtarzalny, obecny mimo zmiany partnera lub małżonka. „Zawsze kończę jako opiekunka i wszyscy się mną wyręczają” – oto jedna z  historii. „Moja obecna partnerka, tak jak pierwsza żona, zarzuca mi że jestem nieczuły” – to kolejna opowieść. Powtarzalność  i sztywność naszych zachowań w związku, a także przyczyn kłótni i rozstań to znak, że relacja oparta jest na koluzji.

Koluzja – co to takiego?

Koluzja to niewyrażona wprost, zawarta podświadomie umowa między partnerami. Jej celem jest ochrona osób tworzących relację przed pojawieniem się w związku uczuć i zachowań, które partnerzy uznają za niewygodne lub zakazane. To swego rodzaju zmowa, niepisany kontrakt .

Koluzję porównać można do przedstawienia teatralnego. Od pierwszych chwil związku partnerzy odgrywają ściśle określone i przewidywalne role. Na przykład: jedna z osób wciela się w rolę Opiekuna, a druga staje się Podopiecznym.  Podobny duet tworzą Władca z Podwładnym, Gwiazda z Wielbicielem oraz Zawsze Najlepszy z Wciąż Niedoskonałym. Decydując się na odgrywanie w związku tylko jednej roli zamykamy sobie drogę do świadomego przeżywania trudnych dla nas emocji, przepracowania ich oraz wyrażania potrzeb, na przykład bycia ważnym lub docenianym, otoczonym opieką i mogącym zaufać.

Czemu to sobie robimy?

Wchodząc w związek wnosimy ze sobą mniejsze lub większe rany,  powstające w nas od pierwszych chwil naszego życia. Brak rodzica lub jego niedostępność, zaniedbania ze strony opiekunów, doznane nadużycia fizyczne lub psychiczne  – oto przeżycia pozostawiające w nas trwały ślad . Miejsca te szczególnie widoczne stają się wtedy, gdy budujemy w związku intymność z drugim człowiekiem. Te właśnie miejsca próbujemy chronić, zawierając nieświadomie koluzyjną umowę  z partnerem. „Nie pokażę słabości”, „nie przyznam się że potrzebuję czuć się kochana”, „boję się zaufać” – oto, co stoi za koluzyjnym kontraktem.

Jest i w koluzji nadzieja!
Praca z naszymi skłonnościami koluzyjnymi,  własna lub pod okiem terapeuty,  pozwala nam lepiej zrozumieć skąd bierze się w nas gotowość do wchodzenia w relację określonego typu oraz dlaczego powtarzamy nie zawsze dojrzałe wzorce zachowań lub reakcji. Zdając sobie sprawę ze swoich skłonności do wchodzenia w związki według konkretnych mechanizmów możemy odważnie zapytać: przed czym uciekam?, na jakie nie zagojone rany nie chcę patrzeć?  Koluzja wskazuje obszary, o których być może wolelibyśmy zapomnieć. Jednak bez zajęcia się nimi, bez, być może bolesnej, konfrontacji, dalecy od samych siebie, dalecy też jesteśmy od naszego partnera lub małżonka.

Czas na konfrontację, czas na spotkanie z koluzyjnymi umowami i iluzjami!


______________________
Jeśli temat koluzji jest bliski również Wam i chcielibyście zmierzyć się z prawdą na temat mechanizmów jakie kierują Waszymi relacjami, to zapraszamy na Kurs Rozwoju Osobistego BYĆ SOBĄ.
Szczegóły i program edycji dla początkujacych  —> TUTAJ