Psychoterapia- zalety i wady…

Co to jest psychoterapia?
Co można zyskać, a czym ryzykujemy podejmując ją?

…lęki, nieśmiałość, kłopot w swobodnym dostępem do uczuć, trudności ze stawianiem granic i wymagań, sytuacje kryzysowe, trudności w relacjach z ludżmi, kłopoty z pracą, kryzys wartości w życiu,
objawy psychosomatyczne, obniżony nastrój lub nad aktywność i syndrom wypalenia….albo kłopot w określeniu „kim jestem”…czego chcę…zmuszają do podjęcia problemu…

Można krótko powiedzieć, że wszystkie wyżej opisane konteksty dotyczą każdego z nas, w mniejszym albo większym stopniu.
Są częścią życia. Fakt, że się pojawiają jest informacją, że to w jaki sposób żyjemy i co myślimy o życiu, nie sprawdza się, nie skutkuje radością i zadowoleniem. Generuje frustracje i stres. W dalszej perspektywie prowadzi do objawów nerwicowych, chorób i trwałych zaburzeń nastroju albo nierozwiązywalnych problemów…

..żeby temu zaradzić, możemy podjąć psychoterapię…

Zalety:
Psychoterapia jest jednym ze sposobów poznawania siebie.
Pozwala uświadomić i przepracować własne destrukcyjne mechanizmy, które w dalekiej przeszłości chroniły przed bólem, a dzisiaj nie pozwalają żyć adekwatnie. Pomaga zbudować poczucie wartości oparte o realny potencjał i ograniczenia, poznać zarówno zalety jak i swoją „ciemną stronę”. Pomaga uczyć się akceptowania siebie i budować wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa i wpływu na swoje życie.

Koszty:
Z taką świadomością wracamy do życia, które nie przeszło psychoterapii ani nie jest świadome naszej przemiany…, pozostaje w swoich nawykach i mechanizmach działania.
I w tym momencie zaczyna się nowy kłopot….bo wprawdzie lepiej czujemy się ze sobą, często natomiast gorzej w tym co dookoła. Powstaje konieczność wprowadzenia zmian i nowej jakości i tu zaczyna się problem…

Najczęściej próbujemy „naprawiać otoczenie” i oczekiwać, że będzie zmieniać się w kierunku, który dla nas jest dobry…bliskich wysyłamy na psychoterapię ( nie patrząc na ich motywację), życzymy sobie, żeby świat żył według reguł, których właśnie się nauczyliśmy….bo są dla nas oczywiste….Jeżeli mamy szczęście- nasze środowisko podejmie wysiłek i próbę zmiany…jeśli nie, czeka nas powrót do starych nawyków ( objawów) albo trudna droga zmiany w życiu…

Co dalej?
Czeka nas wysiłek w dbaniu o siebie z jednoczesnym uczeniem się akceptacji i szanowania wyborów innych ludzi. Wyborów, które są dla nas trudne, często niewygodne i nie wspierają nas w nowej jakości.

Jeśli towarzyszy nam odwaga i determinacja, podejmujemy trud sięgania po jakość, która wychodzi poza nasz egocentryczny sposób rozumienia i traktowania świata… otwiera przestrzeń, w której widząc i akceptując świat taki jaki jest, mamy szansę się nim zainteresować. Sięgać adekwatnie tam, gdzie dostajemy wsparcie i zrozumienie, możemy realizować swój potencjał w aktywnościach zawodowych i sięgać po bliskość tam, gdzie to możliwe. Możemy żyć w zgodzie z naszą najlepszą jakością, żegnając się jednocześnie z dziecięcym złudzeniem, że wszystko czego chcę jest możliwe…jeśli tylko….:-))

Po co?
Życie ma jakość, którą czujemy na co dzień, jeśli żyjemy z zaangażowaniem i pasją i podejmujemy problemy, które się pojawiają na bieżąco. Nie odpuszczając ich i szukając rozwiązania tak długo, dopóki go nie znajdziemy. To właśnie pozwala iść dalej i nie utknąć w przeszłości skazując się na niezadowolenie albo ciągłą ucieczkę.

Stale ucząc się akceptacji każdego przejawu życia nie wykluczając tych najtrudniejszych…straty, bólu, przemijania, słabości i naszych ograniczeń….zyskujemy szansę na radość z każdej chwili, która ją przynosi w sprawach wielkich, znaczących ale i tych zwyczajnych i codziennych…w zwyczajnym, dostatnim byciu TU i TERAZ.

By | 2015-06-08T16:34:05+00:00 Czerwiec 8th, 2015|Categories: Aktualności, Bez kategorii, Materiały|

About the Author: