O tym, jak różnie postrzegamy rolę rodzica, przekonujemy się niemal każdego dnia, obserwując we własnym domu reakcje naszych partnerów, przysłuchując się, chcąc nie chcąc, opiniom współpracowników czy współpasażerów, którzy w mało dyskretny sposób relacjonują swoje rodzicielskie zmagania. W tych relacjach, często pełnych gniewu i niespełnionych oczekiwań, daje się wyczuć bezsilność wobec wyzwań, jakie niesie ze sobą rodzicielstwo.

W wypowiedziach innych osób pobrzmiewa natomiast niezbite przekonanie o tym, że dany rodzic dokładnie wie, jak ma żyć, myśleć, gdzie dokładnie powinno się uczyć, a potem pracować jego dziecko. Jest konkretny plan na odniesienie sukcesu – wystarczy go po prostu konsekwentnie wprowadzać w życie.

Czasem, choć znacznie rzadziej, zdarza nam się usłyszeć, jak rodzic mówi o swoim dziecku z szacunkiem (niezależnym od wieku potomka) i ciekawością wobec tego, kim to dziecko jest, co myśli, czuje i czego pragnie. Takie pełne czułości opowieści wzbudzają w nas tęsknotę za tym, czego sami jako dzieci nie doświadczyliśmy.

Dziś jednak możemy świadomie, z odpowiedzialnością i zaangażowaniem zacząć doświadczać zupełnie innej jakości w relacji z naszymi dziećmi. Poświęćmy chwilę na tę refleksję. Warto.

Co każda z opisanych wyżej wizji rodzicielstwa ma wspólnego z poziomem świadomości? Tego dowiesz się, słuchając fragmentu książki „MapaJaⓇ. Jakość życia w świetle poziomów świadomości ego”

Zapraszamy do wysłuchania!

Pin It on Pinterest

Share This