Przekonania a poziom świadomości. Cz. II

Przyjrzyjmy się z bliska przekonaniom, które towarzyszą nam na poziomie egocentrycznym. W tej przestrzeni mamy wewnętrzne poczucie, że świat kręci się wokół naszych potrzeb i dobrostanu. Nasze oczywiste założenie brzmi: jeśli w moim życiu coś idzie „nie tak” (nie po mojej myśli), to znaczy, że trzeba zrobić wszystko, żeby „szło tak, jak ja chcę” (potrzebuję). To założenie generuje następne przekonanie, że: coś jest „nie tak” albo ze światem (najczęściej) albo ze mną (nie jestem taki, jak trzeba). W związku z tym, w konsekwencji dwóch poprzednich przekonań, zabieram się za naprawianie, zdobywanie, planowanie i działanie w zgodzie z tym, jak sobie wyobrażam, że powinno wyglądać (służyć mi) moje bliższe i dalsze otoczenie. Z tej perspektywy nie mam żadnych wątpliwości, że wiem, co by było lepsze dla świata i dla mnie, walczę (działam) albo rezygnuję z wysiłku. Jestem w ciągłym niedostatku i ciągle mi mało.


Przyglądając się konsekwencjom egocentrycznej postawy rodzica wobec dziecka możemy zobaczyć, że wszystko, co zostanie podjęte w ramach wychowania, to realizacja zewnętrznego pomysłu rodzica, żeby dziecku było jak najlepiej, przy czym to „najlepiej” określa rodzic, bo „wie”, co to jest. W tej przestrzeni widzi dziecko wyłącznie przez pryzmat swoich pomysłów na temat tego, co dla niego najlepsze. W skrajnej postaci mogą to być np.: najlepsze szkoły, najlepsze uczelnie, najlepsze towarzystwo, mnóstwo najlepszych zajęć pozalekcyjnych, najlepsze studia i najlepszy zawód, pozycja i status. Rodzic na tym poziomie widzi tylko odległy, zewnętrzny cel, w którym lokuje to, co dobre dla swojego dziecka. Doraźną konsekwencją tej postawy będzie człowiek doskonale wykształcony i zewnętrzne przygotowany do pełnienia roli, którą wybrał mu rodzic. Może zostać lekarzem, architektem czy prawnikiem i świetnie zarabiać, mieć pozycje i status, ale w długofalowej konsekwencji będzie żył dostatnio zewnętrznie, lecz pogubiony wewnętrznie, bez radości i lekkości zaangażowania w to, co lubi i co daje mu satysfakcję oraz poczucie sensowności podejmowanych wysiłków. Nieodkryta autentyczna droga takiego człowieka będzie w głębi jego wewnętrznego poczucia tliła się i czekała na swoją kolej, wymagając odważnych decyzji o zmianie i życiu w zgodzie z samym sobą.


Z egocentrycznej perspektywy rodzic niestety nie widzi swojego dziecka jako odrębnej, różnej od siebie istoty. Rozwijającego się w swój niepowtarzalny sposób człowieka, wartego szacunku i wsparcia w tym, jaki jest i potrzebującego przyjaznej przestrzeni do tego, żeby mógł się stawać, pokazując kim jest i jaka jest jego odrębna, jedyna w swoim rodzaju życiowa droga.


Ta ostatnia postawa jest cechą dojrzałego poziomu świadomości. Przestrzeni, w której rozumienie swojego miejsca w świecie obejmuje równoważność z innymi ludźmi i wartość współgrania ze zmieniającym się światem. Rodzic, który ma dostęp do tej przestrzeni próbuje poznając i wspierając swoje dziecko stwarzać mu warunki, w których będzie możliwe rozwijanie jego autentycznego potencjału, w połączeniu z istniejącymi warunkami i innymi ludźmi. Nie będzie „wiedział”, co jest dla niego dobre, ale będzie ciekaw, jak dziecko będzie się rozwijało i szukało swoich wyborów i dróg. Będzie podsuwał swoje pomysły i patrzył, jak dziecko na nie reaguje. Od czasu szkolnego będzie raczej „towarzyszem” w poznawaniu świata i radzenia sobie w nim niż osobą, która „wie” albo której należy się posłuszeństwo. Kontakt z dzieckiem będzie oparty na zaufaniu, żywej obecności w codziennych prozaicznych sytuacjach i radości w towarzyszeniu rozwijającemu się młodemu człowiekowi. W długofalowej konsekwencji takiej postawy rodzicielskiej będzie rozwijał się człowiek, który będzie ufał sobie, będzie szanował swoje wybory i będzie skłonny do kompromisów w sytuacjach, które tego będą wymagały. Będzie szanował innych i ludzi i ich wybory, nie będzie bać się zmian, gotowy do odraczania swoich potrzeb na rzecz szerszego dobra.


Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani poszerzaniem swojej świadomości przy naszym wsparciu to zapraszamy do uczestnictwa w rocznym kursie rozwoju osobistego „ZAUFAĆ SOBIE”. Zapisy na V edycję w sezonie 2019/2020 już ruszyły: https://euphonia.pl/kurs-roczny-zaufac_sobie/


Wpis do pobrania:
Przekonania_a_poziom_swiadomosci_cz_II_18.03.2019


Autor: Jolanta Toporowicz



O autorze

Jolanta Toporowicz

Jestem certyfikowaną psychoterapeutką EAP z 26 letnim doświadczeniem, założycielką i właścicielką Instytutu Rozwoju Osobistego Euphonia, a także współzałożycielką Polsko-Niemieckiej Fundacji Willigisa Jaegera.


Korzystając ze swojej wiedzy, doświadczeń i obserwacji, opracowałam autorską mapę poziomów świadomości ego, którą z powodzeniem stosuję w swojej praktyce zawodowej. Jestem również autorką książki „(Nie)zwyczajne ja”.

Zobacz również

Inne artykuły powiązane z tym który czytasz

23 sierpień, 2019

Nasze „ja” w perspektywie egocentryzmu

Żyjemy w epoce nazwanej przez Paula Crutzena antropocenem, czyli erą człowieka. Czym ona jest i  jakie ma to konsekwencje dla nas wszystkich, od 40 lat pokazuje w swojej twórczości wybitny francuski dziennikarz i fotograf Yann Arthus Bertrand  http://www.…

Czytaj dalej

27 lipiec, 2019

Dlaczego ja? Sens tożsamości. Cz.II

Niewiele możemy powiedzieć na pewno, bo naszym zmysłom i sposobom poznania brakuje narzędzi. Możemy się poruszać wyłącznie w obszarze naszych zdolności do rejestrowania i rozumowego interpretowania rzeczywistości, powoli odblokowując szersze spektrum rece…

Czytaj dalej

16 lipiec, 2019

Dlaczego ja? Sens tożsamości. Cz.I

Przyglądając się aksjomatom, przez pryzmat których oglądamy swoje życie, nie sposób nie zauważyć, że przeważającą perspektywą ludzkiego poznania jest pole egocentryzmu. Myślimy: to moje życie, to mój wpływ, to ja/on/oni to zrobiłem/zrobili. Ulegamy złudze…

Czytaj dalej