KATEGORIE

Dlaczego rozróżnienie emocji od uczuć jest istotne?

kwi 9, 2026 | Higiena psychiczna na co dzień; Wiedza zmieniająca Twoją codzienność

Paradygmat naszej kultury kładzie nacisk na opisywanie rzeczywistości wyłącznie za pomocą dowodów naukowych. Dowodów, które mają fundamenty w materialnym świecie. Od setek lat żyjemy w przekonaniu, że to co naprawdę warte jest brania pod uwagę to to, co można zbadać narzędziami dostępnymi nauce. 

Z całym szacunkiem do wartości samej nauki i wynikających z niej osiągnięć człowieka, rzadko pochylamy się nad coraz bardziej zaniedbanym aspektem naszego życia: jakością jego doświadczania, poczuciem sensu i wartości samego faktu, że żyjemy. Niestety, wbrew nadziejom przyjętego za oczywisty materialistycznego paradygmatu, nie da się sensu życia doświadczyć drogą badań naukowych i żadne „materialne” namierzenie kolejnej funkcji mózgu nie zastąpi głębi jego doświadczania😉

Wróćmy zatem do sfery doświadczania życia i jego wartości i spróbujmy poszukać odpowiedzi na pytanie postawione w tytule artykułu:

 

Dlaczego rozróżnienie emocji od uczuć jest istotne?

 

Niepodważalnym faktem jest, że żyjemy w biologicznej formie. Posiadając fizyczne ciało podlegamy prawom, które od nas nie zależą. Nasze potrzeby takie jak:  głód, pragnienie, potrzeba fizycznej bliskości, przynależności, posiadania potomstwa i swojego terytorium, rywalizacja o dominację na terytorium to coś, co przynależy do naszej biologicznej natury i determinuje sposób organizowania się w życiu. Energią, która pozwala na zaspokajanie tych potrzeb są nasze emocje (instynkty): biologiczna agresja, libido i strach (instynkt samozachowawczy).  Posiada je każdy człowiek, podobnie jak wszystkie zwierzęta z gatunku ssaków. 

To, co nas odróżnia od zwierząt, to samoświadomość i zdolność do jej rozwijania szerzej niż tylko egzystencja na instynktownym, biologicznym poziomie. Co to oznacza?

 

 

Rola uczuć wyższych- czym jest człowieczeństwo?

 

Każdy człowiek ma świadomość swojego istnienia. I każdy, bez wyjątku czuje wewnętrzną potrzebę poczucia sensu. Najczęściej jest ona definiowana jako potrzeba kochania i bycia kochanym, choć współczesna, przerośnięta tendencja do lokowania sensu życia w zdobywaniu zewnętrznego bogactwa oraz instynktownej ekscytacji zdobyczami w każdej postaci coraz częściej ją zagłusza. W takich okolicznościach  mylimy libido z miłością, a biologiczną tendencję do niepohamowanej ekspansji i zdobywania wszelkich dóbr, z dążeniem do dobrostanu. 

 

 

Uczucia wyższe są związane bezpośrednio z poziomem samoświadomości.

 

W dużym skrócie można by je nazwać konsekwencją głębszej autorefleksji związanej z faktem, że potrafimy zobaczyć siebie i swoje życie z pewnego dystansu, szerszej perspektywy. Z tego miejsca widzimy też innych ludzi, nie tylko tych, którzy nas bezpośrednio otaczają, ale tez tych, których nie rozumiemy, czy omijamy, bo nie pasują do naszych standardów. Widzimy tę różnorodność i doświadczamy intuicyjnej podpowiedzi, że w życiu nie chodzi wyłącznie o naszą wygodę i sukcesy. Że istnieje jego głębszy sens. Z tej perspektywy zwyczajnie go doświadczymy. I to przeżycie sprawi, że w naturalny sposób zmieni się nasze postrzeganie rzeczywistości. Ukoi nas wewnętrznie i otworzy na szacunek do bezwarunkowej miłości: stanu ducha, w którym doświadczamy równoważności każdego człowieka, mimo różnic w potencjałach, motywacjach i aktywnościach.

 

 

Czym owocuje dostęp do uczuć wyższych?

 

Doświadczenie bezwarunkowej akceptacji będzie spokojną konstatacją, kiedy jesteśmy zdystansowani wobec rzeczywistości i żywą, autentyczną reakcją na konkretne realia w swoim otoczeniu. Bowiem dostęp do przeżywania uczuć wyższych uniemożliwia brak zaangażowania w codzienność we wszystkich jej jakościach.

Podsumowując: uczucia wyższe będą owocowały zaufaniem do wartości bycia autentycznym i zaangażowanym w każdy aspekt życia, niezależnie od tego, czy będzie to dla nas miłe, czy przykre. Uniemożliwią hołubienie własnego wizerunku i kreowanie ról dalekich od własnej prawdy oraz złagodzą tendencje do rywalizacji, zachłanności czy lokowania winy w innych ludziach bez przyglądania się sobie. 

Jolanta Toporowicz

 

Jeśli zaciekawiła Cię treść artykułu zapraszamy do zapoznania się z naszymi kursami i warsztatami: www.euphonia.pl

Jeśli jesteś zainteresowany otrzymywaniem od nas podobnych treści i dołączeniem do SPOŁECZNOŚCI EUPHONII zapisz się klikając w poniższy link.

Chcę dołączyc do SPOŁECZNOŚCI EUPHONII

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

OSTATNIE WPISY

Emocje i uczucia – czym są i jak je rozróżnić?
Emocje i uczucia – czym są i jak je rozróżnić?

Emocje są wprost związane z naszym instynktowym odruchem, są naszą energią życiową, naszym kompasem i niejako paliwem stwarzającym możliwość życia. Jest w nich duża życiodajna dawka energii. Przyjmując podział zaproponowany przez Jolantę Toporowicz, wśród emocji mamy...

Ciało – dzięki niemu czuję
Ciało – dzięki niemu czuję

Dzięki ciału wiem co czuję, a także dzięki niemu wiem, czy w aktualnym momencie żyję w harmonii z prawami życia. Kiedy moje ciało choruje, boli i jest napięte, niczym „sztywna zbroja” to wiem, że jest to rodzaj komunikatu, który do mnie wysyła. Poszukuję wówczas...

„Zaufanie do siebie” – czyli do kogo?
„Zaufanie do siebie” – czyli do kogo?

Modne dziś hasła brzmią kusząco: „podróż w głąb siebie”, „żyj w zgodzie ze sobą”, „zainwestuj w rozwój osobisty i duchowy”, „kreuj swoją rzeczywistość”, „sukces jest dla ciebie”. Boom na rozwój osobisty i duchowy osiągnął obecnie apogeum. A jednak, patrząc na skalę...

zaufaj sobie kurs 2025
kurs dla terapeutów i lekarzy 2025