KATEGORIE

Wypalenie zawodowe i brak poczucia sensu, czyli ile kosztuje Twoja dusza?

mar 21, 2024 | Higiena psychiczna na co dzień; Wiedza zmieniająca Twoją codzienność

Między tym, jak mężczyzna żyć powinien zgodnie z różnymi koncepcjami, teoriami, pomysłami innych, bliskich i dalszych mu ludzi a tym, co w jego odczuciu jest naprawdę słuszne, istnieje przepaść. Rozziew między wizją sukcesu a działaniami niosącymi spełnienie i poczucie sensu staje się wyraźny w chwili, gdy dawne zaangażowanie w pracę i związek zastępuje marazm. Pieczenie w klatce piersiowej, ciągłe zmęczenie, bierność, stany lękowe czy problemy z trawieniem wskazują dobitnie, że coś w środku nie działa harmonijnie: między czuciem a działaniem istnieje poważny dysonans. Na nic zdają się witaminy, wysypianie się, sport – przyczyna kłopotów, ta prawdziwa, tkwi głębiej. I coraz wyraźniej, coraz dobitniej domaga się uwagi.

Zanim jeszcze chłopiec dowie się, czego w życiu pragnie, czego potrzebuje, żeby czuć się spełnionym, zanim pozna swoje talenty i ograniczenia, otrzymuje – z domu, mediów i swojego otoczenia – instrukcje, jak ma żyć. Zazwyczaj podąża za nimi, nie podając ich w wątpliwość. Wyznacza cel, który zazwyczaj wcale nie jest jego celem, i wytrwale go realizuje. Pomimo wszystko. Z determinacją.

Początkowo, w większości przypadków skutki wypełniania tego planu są bardzo korzystne, przynajmniej na pierwszy rzut oka. I to właśnie te złudne korzyści  stanowią największą pułapkę. W pewnym momencie, zazwyczaj wtedy, kiedy większość punktów z listy do zrealizowania została już odhaczona, zaczynają się bowiem ukazywać fatalne konsekwencje wypełniania tych powinności. Wypalenie zawodowe, hasło odmieniane dziś przez wszystkie przypadki, należy do jednej z tych konsekwencji. A jakie są pozostałe? I czy z tej matni jest wyjście?

Dobre złego początki

Na długo przed tym, nim ceniony manager lub właściciel firmy z imponującymi osiągnięciami poczuje z całą mocą, jak bardzo udaje przed samym sobą, że to, jak żyje, daje mu radość, jego codzienność wydaje się naprawdę udana. Intensywna praca, choć z dnia na dzień coraz bardziej mechaniczna, bezdyskusyjnie przynosi wymierne efekty: są awanse i podwyżki, jest uznanie, a nierzadko szacunek przełożonych i/lub konkurencji. Szybkie tempo, intensywne działanie, mnogość celów i zadań, skoki dopaminy nieuchronnie prowadzą od jednego sukcesu do drugiego. I te sukcesy są wypracowane, zasłużone – nie ma co do tego wątpliwości. Tak jak nie ma wątpliwości co do tego, że uzależniają

Poczucie braku sensu

Wraz z pojawieniem się większych pieniędzy przez pewien czas zadowolenie zdaje się rosnąć: piękniejszy dom lub większe mieszkanie, lepszy samochód i droższe prezenty dla partnerki, dobre szkoły i nowoczesne telefony dla dzieci. Komfort życia wzrasta niejako naturalnie. To wszystko powinno cieszyć. I długo cieszy. Ale pewnego dnia przestaje i nierzadko dzieje się to znienacka, choć naprawdę cały proces trwa przez lata. Dlaczego tak się dzieje? Patrząc z zewnątrz (to słowo okaże się słowem-kluczem do zrozumienia źródła problemu), jest naprawdę dobrze: intensywnie, ale dostatnio. Czemu w takim razie coraz rzadziej chce się żyć? Zamiast energii do rozwoju, pracy, bliskości z partnerką pojawia się dojmujące poczucie braku sensu wykonywanej pracy, a nawet egzystencji jako takiej. Coraz częściej, gdzieś z tyłu głowy, pobrzmiewa pytanie: Po co to wszystko?

Wbrew sobie

Przewlekłe zmęczenie psychiczne i fizyczne, brak motywacji do pracy, zaburzenia snu, problemy z trawieniem, bierność, brak zaangażowania w swoje obowiązki, czyli główne syndromy wypalenia zawodowego, stanowią jedną z konsekwencji życia w oderwaniu od tego, co naprawdę czujemy. Podążanie za wskazówkami płynącymi z zewnątrz, a tym samym negowanie, lekceważenie, świadome lub nie pomijanie własnej prawdy nieuchronnie prowadzą do wewnętrznej destabilizacji. Staje się to prędzej lub później, zależnie od wielu czynników, ale w końcu się wydarza. Możemy, badając przyczyny swojego pogarszającego się stanu, szukać odpowiedzi na zewnątrz: zmieniać dietę, częściej chodzić do siłowni, ograniczyć social media. To wszystko działania sensowne, tyle że powierzchowne – oklejenie samochodu folią do zmiany koloru, tuningowanie auta, nie zdadzą się na nic, jeśli źródło problemu leży w silniku.

Lekarstwo na pustkę

Do czego prowadzi życie bez połączenia z tym, co się naprawdę czuje? W gabinecie psychoterapeutycznym Jolanty Toporowicz przez lata pojawiali się odnoszący sukcesy managerowi, mężczyźni cierpiący na nieustanny brak czasu, sfrustrowani właściciele prosperujących firm, którzy borykali się z poczuciem pustki, stanami lękowymi, nastrojami depresyjnymi lub kliniczną depresją. Ich relacje rodzinne wisiały na włosku albo były pozbawione jakiejkolwiek głębi – trwali przy partnerce, od której nie otrzymywali wsparcia, choć bardzo go potrzebowali. Ich związki sprowadzały się do funkcji: ja – głowa rodziny, mąż dbający o dostatek rodziny, ona – matka, towarzyszka wyjść do znajomych, a od czasu do czasu, choć coraz rzadziej i bez przekonania – kochanka. Niektórzy zdradzali, nierzadko sięgali po alkohol lub narkotyki, żeby zagłuszyć wewnętrzny głos, który mówił (i mówił słusznie), że „tak dłużej nie da się żyć”. W końcu wszyscy, co do jednego, po wielu poszukiwaniach zewnętrznych przyczyn swojego stanu, stawali przed odpowiedzią na pytanie: Czy żyję w zgodzie z tym, co czuję? Nie z tym, co robić powinienem, nie z tym, co myślę, że jest właściwe, ale z tym, co mi w duszy gra?

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

OSTATNIE WPISY

Dlaczego rozróżnienie emocji od uczuć jest istotne?
Dlaczego rozróżnienie emocji od uczuć jest istotne?

Paradygmat naszej kultury kładzie nacisk na opisywanie rzeczywistości wyłącznie za pomocą dowodów naukowych. Dowodów, które mają fundamenty w materialnym świecie. Od setek lat żyjemy w przekonaniu, że to co naprawdę warte jest brania pod uwagę to to, co można zbadać...

Emocje i uczucia – czym są i jak je rozróżnić?
Emocje i uczucia – czym są i jak je rozróżnić?

Emocje są wprost związane z naszym instynktowym odruchem, są naszą energią życiową, naszym kompasem i niejako paliwem stwarzającym możliwość życia. Jest w nich duża życiodajna dawka energii. Przyjmując podział zaproponowany przez Jolantę Toporowicz, wśród emocji mamy...

Ciało – dzięki niemu czuję
Ciało – dzięki niemu czuję

Dzięki ciału wiem co czuję, a także dzięki niemu wiem, czy w aktualnym momencie żyję w harmonii z prawami życia. Kiedy moje ciało choruje, boli i jest napięte, niczym „sztywna zbroja” to wiem, że jest to rodzaj komunikatu, który do mnie wysyła. Poszukuję wówczas...

zaufaj sobie kurs 2025
kurs dla terapeutów i lekarzy 2025